Po tęsknocie za (nieżyjącą już) Amandą, nie wytrzymałam i kupiłam kolejnego pieska. Nazywa się oczywiście tak samo, czyli Amanda (ku czci i pamięci poprzedniczki), miała być brązowa..... no nie wyszło. Po roku czasu mieszkania w naszym domostwie okazała się najwspanialszym przyjacielem, jakiego może wyobrazić sobie człowiek. Po mimo wszelkich prób i starań niestety udomowiła się jak każdy jamnik, co widać na prawie każdym zdjęciu. Jednym słowem CUDO.
Data dodania: 2002-12-23 18:07
Ostatnia modyfikacja: nigdy
Ilość wyświetleń: 495
Link do tej strony: www.galeria.jamnika.net/jamnik-45-Amanda.html