Mam na imię Beata... mam 36 lat i przez całe swoje życie strasznie kocham jamniorki. Mój pies jest następcą umarłej przedwcześnie czteroletniej jamniczki Malwinki. Ból po jej stracie był ogromny. Zaraz po 15 dniach pojechałam szybko po nastepcę mojej suni.... ponieważ życie w moim domu bez jamnika jest niemożliwe. I z całej plejady pięknych czarnych, rudych, długowłosych, szorstkowłosych wybrałam właśnie Jego.
Drań, szalbierz, złodziej i brudas to były tylko niektóre z jego cech charakteru :). Jednak w miarę upływu czasu Largo (bo tak się wabi) zmężniał... wydoroślał, lecz mimo tego ciągle jest nieobliczalny. Czasem w środku nocy przypomina sobie o tym, że chce się bawić. Biega po pokojach... ściąga z nas kołdry i szczeka jak głupol. Moje dzieci robią z nim jednak to, na co tylko mają ochotę. A On na to pozwala i nawet czasami udaje, że jest z tego zadowolony. Ubóstwia małe dzieci... zawsze byłam z tego powodu bardzo zadowolona... bo myślałam, że to jakaś jego pozytywna cecha... lecz później okazało się, że to nie tak zupełnie bezinteresownie ten drań tak lubi dzieci. On po prostu dobrze wie, że dzieci na ogół zawsze mają słodkie rączki bądź buźki... albo coś słodkiego jest w ich pobliżu.
Largo lubi się przebierać. Na jednej z fotek przebrany jest za babcię w jej święto, a na drugiej za króliczka w Wielkanoc. Wszyscy bardzo Go kochamy... jak i zresztą wszystkie jamniczki na świecie.
Data dodania: 2004-08-23 19:09
Ostatnia modyfikacja: nigdy
Ilość wyświetleń: 389
Link do tej strony: www.galeria.jamnika.net/jamnik-129-Largo.html